Tag Archives: ziemniaki zapiekane z ziołami

Sory, brambory

W końcu przeprosiłam się z ziemniakami. Trochę to trwało. No bo co tu kryć – ciężko pokajać się przed warzywem. Ale jakoś dałam radę: „No, wiecie, ziemniaki… eeee… tego… Z tym „nigdy”, to ja nie mówiłam poważnie… Takie tam… babskie, emocjonalne gadanie… Ja bym tego tak do siebie nie brała. To w ogóle nie tak, jak myślicie, kartofelki… Sory, brambory. Równe z was chłopaki, ziemniaki. Pardą, pyrki. A! No i obiecuję, że już nigdy nie będę was tłuc. Będę was talarkować.”

Talarkowane ziemniaczki. I rybka.
2 porcje

Ziemniaki:
4 duże ziemniaki
1/2 łyżeczki suszonego oregano
1/2 łyżeczki suszonej bazylii
sól
pieprz
3 łyżki oliwy z oliwek
mała czerwona  cebulka
mały pomidor

Ryba:
400 g białej ryby (pstrąg, okoń nilowy, dorsz…)
70 g suszonych pomidorów z oliwy
150 ml passaty pomidorowej lub pomidorów z puszki
1 ząbek czosnku
szczypta chili
sól
oliwa z oliwek
kilka listków bazylii

Ziemniaki pokroiłam na 2-3 mm talarki. Dodałam sól, pieprz, zioła i dwie łyżki oliwy. Wymieszałam. Pokroiłam na plasterki cebulę i pomidora. Wysmarowałam resztą oliwy naczynie (lub naczynia) do pieczenia.
Ułożyłam talarki ziemniaków. Co kilka talarków wkładałam krążek cebuli. Na wierzch ułożyłam kilka plastrów pomidora. Zakryłam folią aluminiową, wsadziłam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni – na 35 minut.
Przygotowałam rybę  – pokroiłam na odpowiednie kawałki, wyciągnęłam ości. Lekko posoliłam, ułożyłam w naczyniu do zapiekania.
Suszone pomidory zmiksowałam na gładko z passatą pomidorową, łyżką oliwy, czosnkiem, chili i szczyptą soli. Nałożyłam grubą warstwę na rybę.
Po 35 minutach zdjęłam folię aluminiową z ziemniaków. Obok nich wstawiłam rybę i całość piekłam jeszcze 20 minut (czyli ziemniaki razem 55 minut, a ryba 20). Gotową rybę posypałam posiekaną bazylią.
Pan Nowak sfotografował.

fot. barteknowak.com